Mój fanpage ♫

https://www.facebook.com/amoursucrette - jeśli ktoś chce być na bieżąco w sprawie nowych rozdziałów. Zapraszam ♥

wtorek, 21 kwietnia 2015

Rozdział LXXI

    Spojrzałam na chłopaka ze zdziwieniem. Jego brązowe włosy oraz szmaragdowo zielone oczy kogoś mi przypominały, ale chociaż bardzo się starałam, to nie mogłam przypomnieć sobie o kogo chodzi.
- Tak, jestem Jessica - powiedziałam z wahaniem - A ty to kto?
Szatyn uśmiechnął się szeroko pokazując rząd równych, białych zębów. Nie mogłam oderwać od niego wzroku, miałam wrażenie deja vu, które było tak silne jak nigdy dotąd.
- Naprawdę mnie nie poznajesz? - jego uroczy śmiech wypełnił ciszę.
Nagle w głowie pojawił mi się niski, chuderlawy szatyn z wielkimi okularami na nosie i ze szczerym, radosnym uśmiechem w zielonym sweterku w paski.
Porównałam do niego chłopaka stojącego przede mną w wojskowych spodniach, czarnym podkoszulku i białej, niedbale założonej koszuli.
Potrząsnęłam głową w zaprzeczającym geście.
Niemożliwe, to nie on. A jeśli...?
Spojrzałam jeszcze raz w przyjazne zielone oczy, które przyglądały mi się z wielką uwagą.
- Ken..? - szepnęłam mrużąc oczy.
Na twarzy szatyna natychmiast pojawił się szeroki uśmiech zadowolenia.
- Tak Jessico - powiedział miękkim tonem i rozłożył ramiona - Ale wolałbym Kentin - zaśmiał się.
Nie mogłam w to uwierzyć. Poczułam niewyobrażalną radość i nie zastanawiając się długo rzuciłam się na chłopaka mocno go przytulając.
- Ken wróciłeś! - powiedziałam wtulając twarz w jego koszulę. Szatyn natychmiast objął mnie mocno w pasie i przez chwilę staliśmy tak w milczeniu starając się sobą nacieszyć. W tamtym momencie nie myślałam już o niczym. Chciałam po prostu jak najdłużej zostać w jego objęciach i czuć ciepło bijące od niego. Byłam szczęśliwa.
- Jessico, nawet nie wyobrażasz sobie jak bardzo mi cię brakowało - szepnął, a jego ciepły oddech poczułam aż na karku.
- Mi ciebie też. Bardzo - ścisnęłam go mocniej.
Po kilku minutach w końcu odsunęliśmy się od siebie. Ken z czułością pogłaskał mnie po policzku.
- Jessie, tak bardzo tęskniłem - powiedział cicho.
Złapałam za jego dłoń.
- Wyrosłeś - uśmiechnęłam się.
Rzeczywiście, jakby porównać jego wygląd, to miało się wrażenie że to jest takie "przed i po", które często występuje w programach telewizyjnych o operacjach plastycznych, albo o modowych przeobrażeniach. 
- Ty też - zaśmiał się odgarniając moje włosy które opadły na twarz - Wypiękniałaś.
- Daj spokój - szturchnęłam go ze śmiechem w żebra.
To cały Ken. Nigdy nie czułam się przy nim skrępowana, czy onieśmielona. Spędziłam z nim większość dzieciństwa i mimo tego że czasami był denerwujący to i tak go kochałam. Jak własnego brata.
- Przyszedłem na twój koncert Jessie - uśmiech nie znikał z jego twarzy - Ale nie było mowy że ma się to odbyć w łazience - skrzyżował ręce na piersi.
- O mój Boże, koncert! Całkowicie zapomniałam - klepnęłam się w czoło.
Kentin spojrzał na zegarek.
- Masz jeszcze pięć minut do rozpoczęcia - odparł i złapał mnie za nadgarstek pociągając za sobą w stronę piwnicy - No rusz się, ślimaku - zaśmiał się.
- Idę już, idę! - odwzajemniłam uśmiech i po chwili stałam już przy drzwiach prowadzących do piwnicy.
- Kentin powiedz.. Eric wiedział że przyjedziesz? - spytałam spoglądając na niego.
- Wiedział - odparł szatyn - Ale to miała być niespodzianka - zaplótł ręce na piersi udając oburzenie.
- I była - powiedziałam i pchnęłam masywne drzwi piwnicy. Weszłam do środka i stanęłam jak wryta. 
Wewnątrz było pełno ludzi! Nie spodziewałam się takich tłumów. Wyłapałam wzrokiem uśmiechniętego Nataniela, który patrzył wyczekująco na scenę. Obok niego stała Melania i spoglądała cielęcym wzrokiem na blondyna. Uroczo.
- Co tak stoisz? - spytał Ken - Idź tam i daj czadu! - krzyknął wesoło i lekko popchnął mnie w stronę sceny.
- Postaram się - odwzajemniłam uśmiech i ruszyłam za kulisy. Przepychałam się z niemałym wysiłkiem przez spocony tłum, ale w końcu dotarłam do celu.
- Jessica!? - krzyknęły na mój widok cztery głosy: Kastiela, Debry, Rozalii i Iris. Tylko Lysander, który stał z boku lekko się uśmiechał.
- Co się tak dziwicie? - spytałam, a mój wzrok zatrzymał się na wściekłym spojrzeniu Debry.
- Mówiłem, że nie mogłaby tak po prostu odejść - powiedział białowłosy z uśmiechem i podszedł do mnie - Gdzie byłaś? - delikatnie odgarnął włosy z mojej twarzy.
- Wszystko opowiem wam później - posłałam uśmiech zdenerwowanej Debrze - Teraz chodźmy na scenę, bo ten tłum zaraz eksploduje - zaśmiałam się.
Kastiel patrzył nic nie rozumiejącym spojrzeniem raz na mnie, raz na Debrę.
- Musimy chwilkę pogadać - powiedziała przymilnie odciągając mnie na bok - Nie masz prawa wystąpić na tej scenie! Tu jest mój menadżer, który chce zrobić dla mnie reklamę więc bądź łaskawa stąd odejść jeżeli nie chcesz żeby Kas odjechał - syknęła mocno ściskając moje ramię.
- To zrobi reklamę mi - wzruszyłam ramionami - Nie boję się już twoich sztuczek.
- Co tu się dzieje? Jakie sztuczki? - Kastiel wyrósł jak spod ziemi.
- Nic, nic kotku - odpowiedziała Debra śmiejąc się nerwowo. My tylko.. rozmawiamy - zaśmiała się klepiąc mnie w plecy jak starą przyjaciółkę.
- Kotku? - spojrzałam pytająco na czerwonowłosego i parsknęłam śmiechem. Rzucił wściekłe spojrzenie Debrze.
- Powiedz Deb, co ona ma zrobić żebym nie wyjechał? - patrzył uważnie na brunetkę. Ta stała przed nim cały czas nerwowo się uśmiechając.
- Kastiel, pogadacie później, tłumy czekają - krzyknął Lys.
- Już idziemy - mruknął Kastiel i złapał za swoją gitarę. Ruszyłam za nim.
- Jesteś pewna swojego wyboru? - syknęła mi do ucha.
- Całkowicie - uśmiechnęłam się i weszłam na scenę.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Postanowiłam trochę się odstresować po pierwszym egzaminie z części humanistycznej i oto co wyszło :D
A wam jak poszło? Tym co dziś pisali, oczywiście. Pochwalcie się w komentarzach! Lub ponarzekajcie na naszą kochaną komisję egzaminacyjną. Mam szczerą nadzieję, że jesteście zadowoleni :) 
A tutaj scena powitania z Kentinem. Pozdrawiam wszystkich ♥



14 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podobał ten rozdział, ogólnie cały twój blog jest fantastyczny. Z niecierpliwieniem czekam na następny rozdział. Życzę dużo weny. Od niedawna prowadzę własnego bloga na podstawie Słodkiego Flirtu http://slodkiflirt-nowa-historia.blogspot.com/ zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietny rozdział :) Czekam na koleny Pozdrawiam :)
    Ps. powodzenia na egzaminach

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiedziałam że to Ken! XDD
    Rozdział jak każdy świetny :) Będę trzymać kciuki na egzaminach za Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko ^o^
    Cudneee ^^
    Zabieram cie i nie oddam (;
    Piszesz tak cudownie że gdybym mogła to bym cie nominowała do...
    LBA ;o
    Kocham ^^
    Pozdrawiam i rzucam śledzia w Debre
    PS zapraszam także na mojego bloga ^ o ^

    OdpowiedzUsuń
  5. TAAAAAK!!! WE A THE CHAMPION!
    Wiedziałam! Ja jestem jakimś pieprzonym jasnowidzem! (serio... często mi się to zdarza... o.O)
    Ale wracając. JESTEŚ NIESAMOWITA! Aż mnie policzki bolą od szczerzenia się do ekranu... To jest.. UH! Głupia samica psa! (Debra-Srebra)
    Dlaczego w tym momencie przestałaś pisać chę? Ja chcę jeszcze! i to w trybie nał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością napisze jak dodasz rozdział 10 X.x

      Usuń
  6. Świetna robota :) Jak ci poszedł test? Mi śpiewająco. Mam nadzieje że tobie też! Powodzenia na dalszych! Pozdro :*

    OdpowiedzUsuń
  7. KENTIIIIIN BOŻE JA CHYBA BEDE W DWÓCH TEAM'ACH ♥ TEAM LYS I TEAM KENTIN. KOCHAM TO PO PROSTU ROZDZIAŁ URZEKŁ MNIE ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Czesc humanistyczna byla naprawde latwa :D
    Co do rozdzialu super, ale blagam niech Kentin nie bedzie jak brat, bo chce zeby cociaz na jednym blogu ktos byl z Kenem ^^
    Przemysl to prosze :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w jedna z bohaterem jest z szatynem :D
      No, będzie
      może :3

      Usuń
    2. Na razie do białowłosego nikogo nie mam...

      Usuń
  9. Hahah tym razem intuicja mnie zawiodła xd, no cóż, ale i tak było genialnie :3.
    Powodzenia jutro! :) (dzisiaj też trzymałam kciuki, ale teraz dopiero mogę dodać kom)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. jak zobaczyłam ten rysunek na dol to się prawie popłakałam <3
    czekam na nexta <3
    byle szybko :( :*
    ~Aga

    OdpowiedzUsuń