Mój fanpage ♫

https://www.facebook.com/amoursucrette - jeśli ktoś chce być na bieżąco w sprawie nowych rozdziałów. Zapraszam ♥

poniedziałek, 14 września 2015

Rozdział CXV

   Winda zatrzymała się z głuchym skrzypnięciem. Niepewnie z niej wyszłam, rozglądając się dookoła. Korytarz był pusty, nie dochodziły z niego żadne dźwięki. Tutaj na pewno nie spotkałabym tej pani sprzątaczki. Z westchnieniem ruszyłam przed siebie. Wciąż nie mogłam przestać myśleć o Wiktorze. Wewnątrz siebie czułam, że znam go od zawsze. To, że jesteśmy bliźniakami, wiele wyjaśniało. Ale dlaczego dowiaduję się o tym dopiero teraz? I kim tak naprawdę jest Wiktor? I dlaczego mnie szukał? Co teraz chce ode mnie? I najważniejsze: 
Kim był mój biologiczny ojciec?
Pytania dosłownie mnie zasypywały.
Poczułam dziwne pulsowanie wewnątrz czaszki. Zmrużyłam oczy opierając się o ścianę, by chwilę odpocząć. Zmęczenie dawało mi się we znaki. Przez chwilę zapomniałam o naszej grze i po co tu naprawdę przyszłam. Myślami byłam gdzieś, zupełnie indziej. 
Tak bardzo chciałam porozmawiać z Lysandrem. Mało ze sobą ostatnio rozmawiamy. Podczas gry dziwnie mi się przyglądał. Czułam, jak jego spojrzenie dosłownie prześwietla mnie na wylot. Czyżby białowłosy domyślał się czegoś?
Męczyłam się z tym. Chciałam porozmawiać z przyjaciółmi o tym, co tak naprawdę się dzieje. Ale nie mogłam. Wiktor powiedział, że mogę narazić ich na niepotrzebne niebezpieczeństwo. Ich bezpieczeństwo jest dla mnie na pierwszym miejscu. 
- A co ty tu robisz, kochanieńka? - usłyszałam ciepły, kobiecy głos. Mimo tego, że był tak przyjazny, wystraszyłam się. Przede mną stała starsza, siwa pani w czarno-białym uniformie. To na bank była sprzątaczka, której wszyscy szukaliśmy.
- Przepraszam.. trochę się zgubiłam - skłamałam szybko.
- Nic nie szkodzi, to wielki hotel. Nie dziwię ci się - starsza pani uśmiechnęła się miło. Jednak nie starała się zbytnio ukryć ciekawskich spojrzeń w moją stronę
- Coś nie tak? - spytałam, wyrywając ją z zamyślenia.
- Och, nie - potrząsnęła głową i spojrzała mi w oczy - Po prostu, bardzo mi kogoś przypominasz - westchnęła i zabrała swój mop, zmierzając do wyjścia.
- Proszę zaczekać! - podbiegłam do niej.
Nie wiem, co mną kierowało. Powinnam była także odejść i powiadomić resztę, gdzie znajduje się cel ich poszukiwań. Ale nie mogłam. Czułam, że ta pani coś wie. Gdzieś w głębi coś do mnie krzyczało, żebym jeszcze z nią pogadała.
- Tak? - odwróciła się do mnie z uprzejmym uśmiechem.
- Kogo mogę pani przypominać? - spytałam i zaraz uświadomiłam sobie jak irracjonalnie to zabrzmiało. Ale nie wycofałam się. Patrzyłam kobiecie w oczy, kilkoma komórkami mojego ciała przeczuwając odpowiedź.
- Och, to nie jest ważne - machnęła ręką i odwróciła się, by odejść. Westchnęłam ciężko i oparłam się o ścianę. Nie wiem, co sobie wyobrażałam. To takie śmieszne, sama nie wiem, co robię.
- Panno Eugenio, dlaczego nie odpowiedziała pani na pytanie tej sympatycznej panienki? - w pustym korytarzu oprócz odgłosu kroków kobiety rozległ się nagle znajomy, męski głos. Odruchowo podniosłam wzrok szukając jego właściciela. Nie musiałam się długo rozglądać. Tuż za starszą kobietą stał, opierając się o ścianę, Wiktor. Z założonymi na piersi rękami, uśmiechał się do mnie zawadiacko. Jednocześnie w tym momencie wyczułam przerażenie, które biło od starszej sprzątaczki. Stała odwrócona do mnie tyłem, lecz wpatrzona w białowłosego, jakby bojąc się wykonać ruch. Nagle jednak oprzytomniała i dygnęła lekko.
- Wybacz mi, paniczu - powiedziała cichym, drżącym głosem i odwróciła się do mnie. Na jej twarzy wciąż widniał uśmiech, ale miałam wrażenie, że nie jest on tak samo szczery i ciepły, jakim był poprzednio. Może efekt psuł lęk, który malował się w pustych oczach kobiety.
- Bardzo przypomina mi panienka panicza Wiktora - dygnęła przede mną, spuszczając lekko głowę - Musi być pani kimś dla niego bardzo ważnym - wtrąciła nieśmiało.
Już miałam powiedzieć, że jestem jego siostrą, niestety głos uwiązł mi w gardle. Zamiast mnie, odezwał się Wiktor.
- To moja bliźniaczka - powiedział, ciepło się do mnie uśmiechając zza pleców sprzątaczki, która po jego słowach jeszcze bardziej zbladła. Z przerażeniem ukłoniła się przede mną ponownie, tym razem bojąc się podnieść głowę.
- Wybacz mi panienko..! Ja nie wiedziałam.. - odparła.
Zrobiło mi się żal starej kobieciny. 
- Nic się nie stało - powiedziałam pośpiesznie - Niech pani się nie wygłupia - uśmiechnęłam się najmilej, jak potrafiłam. 
- Sama do niedawna tego nie wiedziałam - odparłam do siebie w myślach, jednak nie powiedziałam tego na głos.
Kobieta podniosła się i widząc mój szczery uśmiech, rozluźniła się nieco.
- Jessico, mogę zamienić z tobą słówko? - spytał chłopak podchodząc do mnie i lekko głaskając mój policzek.
- Bardzo miło było panienkę poznać - usłyszałam cichy szept sprzątaczki i nim się obejrzałam, znikła za zakrętem hotelowego korytarza. Uśmiechając się przepraszająco do Wiktora, odeszłam od niego kawałek i wysłałam wszystkim sms'a, że osoba, której zawzięcie szukają jest na dwunastym piętrze. Kiedy wiadomość doszła, schowałam urządzenie z powrotem do kieszeni i wróciłam do chłopaka. 
- Co chciałeś ode mnie? - spytałam, spoglądając mu w oczy.
- Widzę, że już lepiej się czujesz w związku z tą sprawą - uśmiechnął się przyjaźnie, kładąc dłoń na moim ramieniu - Wiesz, Jessie.. - zamilkł, jakby bijąc się z własnymi myślami. Po chwili odezwał się ponownie - Postanowiłem, że przepisuję się do waszego liceum - wypalił. W jego oczach dostrzegłam niezwykłą pewność siebie.
- Ale.. Nie możesz! - wypaliłam, ale natychmiast się wycofałam - To znaczy.. Jak? - byłam tak skołowana, że nawet nie mogłam dobrać odpowiednich słów.
- Muszę, siostrzyczko. Muszę - uśmiechnął się - Nie mogę ponownie cię stracić. 
- Ale co mam powiedzieć reszcie? - spytałam, słysząc już ich wesołe okrzyki na schodach.
- Nic. Będę tylko nowym uczniem, nikim więcej. Absolutnie nie możesz powiedzieć im, że jestem twoim bratem. Rozumiesz? - spytał, patrząc z troską w moje oczy. Kiwnęłam głową.
- Dobra dziewczynka - pogłaskał mnie po głowie.
- To tutaj! - usłyszałam zdyszany głos Rozy. Odwróciłam się, by spojrzeć w stronę schodów. Przyjaciele właśnie wbiegli na korytarz.
- Hej Jess, co tak stoisz? - zaśmiał się Kentin i ruszył w moją stronę.
Odwróciłam się w stronę Wiktora. Ale jego już obok mnie nie było. 
Wtedy uświadomiłam sobie, że moje dłonie stały się dziwnie zimne.

22 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Hej! :* Byłam tu wczoraj niestety nie miałam możliwości na napisanie komentarza. :P Znowu ten uśmiech na ustach, bo jestem pierwsza no i przede wszystkim - jest wpis! <3
      Ludzie, ja nie wiem skąd Ty bierzesz tą wenę, ten talent, te pomysły. Nie wiem jak Ty w takim krótkim czasie dodajesz nowe rozdziały! Przecież jest szkoła, zadania domowe, nauka... I że Ci się jeszcze chce pisać. xD :D (taa... White And Red Rose też pisze opowiadanie, ale nie udostępnia tych swoich wypocin. xD)
      Rozdział jest naprawdę cudowny. <3 Biedna Jess musi udawać, że wszystko jest dobrze. :P Ostatnio się z Lysem oddalili, ale mam nadzieję, że za kilka wpisów będzie jakieś spotkanie Lysici. :* (mi to się naprawdę nudzi xD) Oczywiście, nie popędzam! xD Doszłam do wniosku, że podobnie kończymy rozdziały. :* Jak już jesteśmy przy końcówkach wpisów to... OMG! Jessica będzie miała zimne dłonie?! O.O
      Ciekawe kto i kiedy się kapnie, że coś nie ten teges z naszą główną bohaterką. :D Wpis cudowny, fantastyczny, normalnie najlepszy (każdy jest najlepszy).
      Pozdrawiam ciepło, życzę weny i do następnego. :* <3

      Usuń
  2. O KURDE...!
    Ogólnie rozdział dość zaskakujący... no i radujący moją skołowaną wyobraźnię, która z utęsknieniem czekała na kolejny fragment twojej powieści! Coś mi się wydaje, że ten cały Wiktorek to właściciel hotelu... albo syn właściciela. Albo cokolwiek z tym związane.
    Muszę przyznać, że znalazłam jedno zdanie, które jest dość dziwacznie napisane... "Tuż za przed starszą kobietą stał, opierając się o ścianę, Wiktor." Najbardziej mi chodzi o początek. Tak trochę dziwne.. I za i przed... hahah Ale nie przejmuj się tym za bardzo. To dość zabawny błąd xd
    Ale końcówka.... JEJ! Czyżby on w nią... wszedł? (boże... jak to idiotycznie brzmi...)
    Dziewczyno.. dlaczego ty to robisz!? Ja chcę już natychmiast kolejny rozdział! Tak nie można! To jest dosłownie karalna tortura i znęcanie się nad ludźmi!
    Ale tak na serio rozdział świetny, nie mogę się doczekać kolejnego i z niecierpliwością czekam na kolejny <3
    Serdecznie pozdrawiam i życzę mnóstwa czasu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahah faktycznie zabawny błąd :D a cztałam to parę razy i nie zauważyłam. Ja i moja ślepota XD ale dobrze, że wypomniałaś :) już jest poprawione.
      Dziękuje Ci za miłe słowa! <3 a, no właśnie. Przeczytałam u ciebie nowy rozdział zraz po dodaniu.. I nadal nie moge sie wysłowić i napisać sensownego komentarza. Ale spokojnie, niedługo się tam znajdzie ^^ kochani moi czytelnicy! Jeżeli to czytacie, to wejdźcie na bloga Fallen Angel. Naprawdę, warto poświęcić swój czas i poczytać jej opowiadanie. Naprawdę polecam! Jest świetne ;*

      Usuń
    2. Czytam trzy blogi! Teraz to mi się twój blog pokićkał z blogiem Fallen Angel xd ale teraz już ogarnęłam, obie piszecie EPICKO *,* pozdrawiam-!

      Usuń
  3. I zmien "głaskając" na "głaszcząc" ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko nie wytrzymam z ciekawości co będzie dalej >.<

    OdpowiedzUsuń
  5. Wreszcie kolejny rozdział :D To prawda że kończysz w takich momentach (Polsat). Nie rozumiem jak ty tak często możesz pisać rozdziały ,ale rub tak dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietne:)
    Czekam niecierpliwie na next
    Pozdrawiam ;* i zycze weny ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. WOW WOW WOW! *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny rozdział *.* Prawie jakbym czytała książkę tylko w wersji elektronicznej.
    Nie mogę się doczekać następnego rozdziału :)
    Pozdrawiam, weny i czasu :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć, natknęłam się niedawno na Twojego bloga i musiałam koniecznie nadrobić wszystkie rozdziały! Przeczytałam je i muszę przyznać, że naprawdę świetnie piszesz! :3
    Dzisiaj założyłam swojego pierwszego bloga i serdecznie Cię na niego zapraszam:
    opowiadanie-winx-wlasna-historia.blog.onet.pl
    Miło by było gdybyś zostawiła jakiś komentarz, skomentowała jak Ci się podoba czy napisała jakieś swoje uwagi ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Super! Najlepszy blog jaki znam! Czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  12. O jej czemu tak krótko? Kiedy Kas wykona wyzwanie?! XD

    OdpowiedzUsuń
  13. Jejku szkoda tylko ze nowe rozdzialy nie sa juz dodawane tak często :(
    Ja sie dalej zastanawiam o co dokladnie moze chodzic Wiktorowi :p
    Jak przeniesie sie do liceum Jessi to bedzie mega zabawnie. Ja ją podziwiam, sama pewnie bym nie utrzymala w tajemnicy czegos takiego *.*
    Jedyne czego brakuje mi ostatnio ( nie liczac tego ze brakuje mi tego szybkiego dodawania rozdzialow ) to scenek Jessi i Lys XD Ale to twoja wina bo ja nigdy senek milosnych nie lubilam ale ty piszesz je w taki.... Zajebisty sposob że je polubilam tak bardzo ze czekam na jakas z utesknieniem *.*
    Ciekawa tez jestem czy kas wykona zadanie i poderwie ta sprzataczke xd
    Aj :) czekam na kolejny i zycze duzo weny!


    Ps. Zapraszam na bloga mojej kolezanki http://blogowanielucia.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Zaprszam do siebie na male info
      http://slodkiflirtmarzenie.blogspot.com/?m=1

      Usuń
  14. Zbierałam się na komentarz od...dawna. Albo mało czasu, nauka, leń...Przepraszam! No to do wszystkich rozdziałów: tajemnicze, zaskakujące, efekt WOW! Naprawdę świetne! Super piszesz i masz ogromny talent!


    Ps.Zapraszam do siebie. Dopiero zaczynam i cieszyłabym się gdybyś weszła, przeczytała i zostawiła swoją opinię.
    http://jessica-w-slodkim-amorisie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam jestem nowa.Żeby mnie odróżnić będę się podpisywać ,,~Isuna''.Rozdział mega! ^^ (z resztą tak jak wszystkie) zainspirowałaś mnie do pisania opowiadań xD Czekam na następny rozdział i życzę weny :) ~Isuna

    OdpowiedzUsuń
  16. Hmm zapowiada się ciekawie... Chociaż tak jakoś Wiktor nie zachowuje się jak brat Jessi, ale może to tylko moje wymysły :/ Nie mogę się doczekać akcji Kastiela ze sprzączką xD No i jeszcze Lysiu ^o^ Rodział fajny, taki tajemniczy i dziwny (i krótki xD), reakcja sprzątaczki na Wiktora była dość dziwna ;/ Weny i czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedy kolejny rozdział??

    OdpowiedzUsuń